zrobiłem minetę kuzynce Fundamentals Explained

Potem jest kolej na zabawy z łechtaczką ale niezbyt intensywne ,takie tylko aby ja pobudzić. I znów wracam do lizania warg i lekkiego ich ssania. Lubię dostarczać partnerce różnorodnych doznań. Kiedy widzę że ona juz jest maksymalnie nakręcona i już bardzo chce czegos konkretnego wkładam jej środkowy palec w dziurkę i zaczynam robić nim kółeczka na przedniej ściance pochwy ( na punkcie G) Moje usta natomiast obejmują wargi a język zaczyna miarowo w jednym tempie smagać ( delikatnie) samą łechtaczkę. Czasem kręce nim najpierw małe kółeczka wokół samego groszka aby go bardziej rozgżać. Tempo nie musi być od razu wysokie. czasem zwiększam w trakcie ale nie zawsze. W pewnym momencie kobieta zaczyna mieć świadomość nadchodzącego orgazmu. Zwyczajnie nie ucieknie przed tym. Wczesniej była fajna zabawa i podniecenie rosło, teraz jest już prosta droga na szczyt... Często zmieniam jednego paluszka na dwa ale wykonujące inne ruchy( jakbym chciał kogos przywołać) naprzemienne. Moje usta lekko ssą całą okolicę łechtaczki ,język "pracuje" w odpowiednim ( trochę szybszym ) tempie a dłonie i palce błądzą po ciele partnerki delikatnie ją głaszcząc ... Czasem trwa to kilka minut ale jest nieuchronne...

Odp: Jak zrobić dobrą minetkę? To ja chyba jeszcze nie trafiłam na odpowiedniego faceta, bo mimo że obecny jest doświadczony to nie sprawia mi to wyjątkowej przyjemności

„Nie mogłam znieść, jak świetnie British islesładało się mojej kuzynce. Postanowiłam odbić jej faceta i wpakowałam się w kłopoty”

„Nie mogłam znieść, jak świetnie British islesładało się mojej kuzynce. Postanowiłam odbić jej faceta i wpakowałam się w kłopoty”

Na samym początku machaj językiem powolutku. Przy czym najlepiej będzie jeśli nieco sobie przy tej okazji powzdychasz z rozkoszy. Wtedy nie dość, że jeszcze mocniej ją podniecisz, to jeszcze będzie mogła mieć pewność, że nie robisz tego z przymusu tylko dla czystej i obopólnej przyjemności. Zacznij delikatnie niziutko, w okolicach anusa, i powoli przesuwaj się na bobra. Takich „liźnięć św. Bernarda” wykonaj najlepiej check here około tuzina (byle powolutku, jeden ruch na jakieś cztery sekundy).

Nie zaczynaj, jeśli nie chcesz. W przeciwieństwie do fellatio, lizania cipki nie można traktować jak przysługi. Jeśli w ogóle nie masz ochoty, nawet się do tego nie zabieraj, bo jedyną rzeczą jaką uda ci się tym sposobem osiągnąć, będzie ciężka zadyszka.

Dla mnie to bardzo dziwne. Albo jeszcze nigdy nie trafiłyście na faceta który umie i lubi to robić albo similar są jakoś dziwnie nie wrażliwe na pieszczoty oralne. Już nie wiem co jest grane.

Prócz tego kocham gdy przy tym jego palce wędrują do odbytu. To mnie bardziej nakręca. Ah i zawsze gdy już mam dojść M. przerywa.. i tak z 3x - kocham to bo potem mam bardzo bardzo mocny orgazm

To są zupełnie różne doświadczenia i nie wartościowałbym tego w kategoriach że jedno lepsze od drugiego.

Poza tym nie ma uniwersalnego sposobu na dobre lizanie bo każda jest inna i ma "inną", inaczej to odbiera, że już nie wspomnę o tzw. "nastroju" i "klimacie".

Jakbys sie czula? Bedac na miejscu rozebranej : wstyd, upokorzenie, szmaciarstwo nie wspominajac o dyskomforcie i uczuciu straconej przyjazni - to jest moje zdanie

Ale mnie to nie przeszkadza. Mam taki seks jaki lubie. Nie jestem jakos nieusatysfakcjowana. Po prostu nie daje mi przyjemnosci minetka ale wiele innych rzeczy juz tak

Cały sekret tkwi we właściwym odczytywaniu znaków. Możesz być najlepszą maszyną do ruchania na świecie, ale w tym przypadku bez umiejętności czytania emocjonalnych znaków drogowych skończysz na bezcelowej włóczędze po opustoszałym pustkowiu, i włóczyć się będziesz dopóki nie padniesz z wycieńczenia zalany rozgrzanymi łzami rozczarowania.

Dopiero ja pokazałem Jej ile traciła. Teraz nie ma dla nas praktycznie sexu bez dłuuuugiej namiętnej minetki z jej odlotem   Ona to uwielbia i ja to uwielbiam To Jej szaleństwo kiedy dochodzi...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *